Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Zima w Zaczarowanym Lesie
Przez długi, długi czas na skraju Zaczarowanego Lasu Misie żyły bardzo, bardzo szczęśliwe i uśmiechnięte. Bycie ze sobą dawało im energię do życia, a u innych wzbudzało prawdziwy podziw. Jednak z czasem nadeszły trudne dni. Pierwszy Miś zaczął opuszczać Zaczarowany Las i często chodził sam do Zwykłego Lasu. Spotykał tam Innych z którymi rozmawiał, bawił się i tańczył. Inni często jedli też dzikie jagody i palili polne ziela, stąd Pierwszy zaczął robić to samo. Zawsze jednak wracał do Drugiego, do Zaczarowanego Lasu, do wygrzanego łóżeczka, na przytulanie i ciepłą strawę. Sam też dbał jak mógł o Drugiego pomagając mu przez trudy życia i nauki. Jednak ciągłe wycieczki do Zwykłego Lasu powodowały, że na polanach Zaczarowanego Lasu więdły kwiaty, a pąki przestawały się rozwijać. Z czasem Pierwszy zapragnął ciągle robić to, co robili Inni w Zwykłym Lesie, a jego pragnienia zaczęły się zmieniać. Myślał, że chwile spędzone na grach i zabawach, że wycieczki do Zwykłego Lasu mogą dać mu prawdziwe szczęście. Zapomniał, że najbardziej szczęśliwe chwile spędził z Drugim, kiedy dbał o ich jaskinkę, kiedy chodził na miejski targ i gotował ciepłe dania. Potęgowały to też jagody i ziela, tak że w końcu postanowił zastąpić swojego Misia, innym misiem ze Zwykłego Lasu z którym robił to co z Innymi. Wtedy Drugi Miś wyrzucony z jaskinki opuścił Zaczarowany Las. Okazało się wtedy, że Zaczarowany Las stracił magiczne właściwości, i że traci je zawsze kiedy opuszcza go któryś z Misiów, albo kiedy przychodzi do niego zwykły miś ze Zwykłego Lasu. Pierwszy dowiedział się tez, ze jednak w glebi serca ciagle szuka u innych, tego co miał z Drugim Misiem. Po wielu innych trudach i cierpieniach w Zaczarowanym Lesie zrobiło się chłodno i pojawiły się pierwsze płatki śniegu. Jedyny blask rozświetlający Las pochodził z Sekretnego Widoczku zakopanego nad Piękną Rzeką, a także z głębi ich wciąż małych i czujących miłość serduszek. Wszystkie te trudy i cierpienia pokazały im, że Zaczarowany Las istnieje tylko gdy są razem. Wiedzą już też, że magii nie znajdą w Zwykłym Lesie, ani z misiami ze Zwykłego Lasu. A żyć tą magią jest wciąż ich pragnieniem i celem ich życia. Czy nie zapomnieli o sobie? Czy będą o tym długo pamiętać? Czy otworzą się twarzą i serduszkami do siebie? Kiedy zaczną razem oddychać? Czy ich stare lata będą osnute spokojem i szczesciem? Czy podążą za pragnieniami i miłością?
Póki jest magia, jest nadzieja…
G.K.
maciekg 18.12.2009 [
Powrót]
Komentuj